Jest noc z 24 na 25 grudnia. Godzina 04:37. A ja siedzę tu i dla Was piszę. Bo Was kocham. :D Bo czymże byłby mój blog bez czytelników? Ale do rzeczy.
Albo najpierw od rzeczy chwilę – Busik T3 zimą. Tak, będę Wam go pokazywał do zerzygania <3.
I teraz do rzeczy.
Zapewne niejeden z Was lubi muzykę trance. Tak jak ja. Tylko ja bardziej. :D No i chciałem Wam tu teraz pokazać moje wyobrażenie idealnego momentu do słuchania takiej muzyki. Bo jakiś geniusz z neta zrobił to kilkanaście miesięcy temu, ale youtube się zesrało i powywalało te filmiki, bo jakieś tam prawa autorskie, coś tam, łorewa. W każdym razie teraz znowu one są na necie, z czego się bardzo cieszę. Poniżej zatem film który prezentuje chwilę idealną – trasa, długa droga, a bohater jedzie w samochodzie słuchając muzyki trance.
Ażeby nie spowalniać ładowania strony głównej, filmiki zobaczycie po kliknięciu “czytaj dalej”.
Jest takich filmów oczywiście więcej, co mnie bardzo cieszy. A swoją przygodę z tymi filmikami rozpocząłem wpadając przypadkiem na TEN (KLIK). Muzyka świetna, a nagrana trasa po prostu dopełnia idealnej całości. Jest późno więc nie oczekujcie ode mnie wysokiej jakości wpisu, chciałem tylko się podzielić tym, czego lubię słuchać.
A najlepszy na świecie utwór trance, ponad którym nie ma już nic, to dla mnie muzyka na poniższym filmiku.
Niesamowicie mnie to porusza i wprowadza w jakiś odmienny stan. Zabiera stąd i przenosi w miejsce poza czasem i przestrzenią. Nie mam pojęcia dlaczego ale jakoś podczas słuchania tego utworu mam w głowie wspomnienia ze swoich młodszych lat… Nie słucham go za często żeby mi nie spowszedniał. Jest niesamowity i piękny. TUTAJ macie w lepszej jakości na wrzucie, ale już nie ma takiego zajebistego klimatu. W tym momencie przypomniałem sobie, że już o tym kawałku pisałem na blogu, ale nic Wam nie zaszkodzi sobie go przypomnieć.
Teraz inna rzecz. Żeby być z Wami szczerym, kochani czytelnicy, muszę się przyznać, że wpis o Chevrolecie Orlando był sponsorowany. Jednakże (!) ani razu w nim nie skłamałem i nie czuję się winny, bo to auto naprawdę mi się podoba (oprócz tyłu rzecz jasna, o czym wspomniałem :)).
No. Jest godzina 05:18, trochę mi zeszło to pisanie, ale czego się nie robi dla stałych czytelników? :D Nie obżerajcie się tam zbytnio. Pozdro.
Wiśnia.
P.S. A już niedługo wpis o reklamówkach w Biedronce, tych po 7 groszy. Bądźcie czujni!
