Proszę, nie oddawaj auta na złom!

Zatrważające zjawisko ma miejsce na rynku motoryzacyjnym – ludzie kupując sobie nowszy samochód oddają starszy do kasacji. Jak tak dalej pójdzie, za 20 lat stare auto kupimy jedynie w formie żyletek! Jako fan pełnoletnich samochodów jestem temu zdecydowanie przeciwny. Bo o ile w przypadku rozbitych pojazdów złomowanie jest zrozumiałe, to oddawanie na złom aut które SAME TAM DOJADĄ to dla mnie totalne nieporozumienie.

No bo co to ma być? Jeżeli samochód jeszcze jeździ, to go SPRZEDAJ! Na pewno się znajdzie klient. Jeżeli na stacji kasacji pojazdów dają Ci 400 zł, to wystaw auto (darmowo na stronie tablica.pl) nawet za 600 zł. Klienta znajdziesz w momencie, zapewniam. Dostaniesz więcej pieniędzy za swoje auto, a co najważniejsze – nie będziesz miał na sumieniu samochodu. Zamiast tego zrobisz coś dobrego, pożytecznego dla społeczeństwa – uratujesz od zapomnienia jakiegoś przyszłego klasyka i pozwolisz komuś innemu skorzystać z tego dobrodziejstwa.

Samochody z lat osiemdziesiątych są tutaj najczęstszymi ofiarami, chociaż coraz częściej na złomowiskach spotkać można auta młodsze o dekadę (fiaty, fordy). A musisz wiedzieć, drogi człowieku, że ci co oddają do kasacji sprawne samochody (albo takie, co wymagają tylko kilku napraw) niszczą w ten sposób fragment historii motoryzacji. Jak dla mnie, to barbarzyństwo.

Moim zdaniem auto na złom można oddać jedynie w przypadku, gdy jest powypadkowe i nie nadaje się do użytku, bo jest za bardzo zniszczone. A i wtedy warto zastanowić się, co można z niego wymontować i sprzedać ludziom w potrzebie. W ogóle zamiast wyrzucić cokolwiek sprawnego na śmieci, wystaw na tej nieszczęsnej tablicy i napisz że zamienisz za dobrą kawę czy czekoladę. Oddasz w ten sposób przysługę światu, a i będziesz miał z tego coś dla siebie.

Wiele aut zostało oddanych na złom bezpodstawnie, pomimo ich przydatności do użytku. Ludzie nie zdają sobie sprawy, że jest wiele takich ludzi, którzy mają gdzieś zużyte amortyzatory, brak elektrycznych szyb czy pordzewiałą karoserię samochodu.

Chciałbym mieć w Polsce sieć złomowisk i stacji kasacji pojazdów tylko po to, żeby uratować takie auta. Wiele z nich się jeszcze nadaje, wystarczy po zakupie włożyć gdzieś z 300-500 zł w podstawowe naprawy, żeby mieć naprawdę sprawny i fajny wóz do taniego przemieszczania się. Mówię na przykład o Volkswagenie Passacie b2. Pewien miły gość kupił takiego za 600 zł, zmienił w nim silnik na diesla i teraz jeździ i cieszy się świetnym samochodem, który pomimo pewnych wad spisuje się bardzo dobrze i spala grubo poniżej 5 litrów ON na trasie, i max 5 po mieście. A taki stary, prostej konstrukcji silnik (1.6 D) spali wszystko co do niego wlejesz – olej roślinny, olej opałowy i tym podobne substytuty oleju napędowego, który jest obecnie tak strasznie drogi. Oczywiście za używanie paliw nie obłożonych akcyzą powinniśmy uiścić właśnie opłatę akcyzową w wysokości około 2 złotych za każdy litr użytego takiego paliwa. Tyle teorii…

W każdym razie można naprawdę tanio nabyć auto. Wtedy nie mamy prawie żadnego stresu, którego możemy doznać kupując wóz za większe sumy. Nie martwimy się czy na pewno nie było w aucie palone, czy jest bezwypadkowy i bezkolizyjny, czy lakier jest oryginalny, czy ma komputer, elektrykę, wszystko sprawne itp. Bo godząc się na pewne ustępstwa nierzadko otrzymujemy prezent na lata. W tych starych samochodach, gdzie nie ma tyle elektroniki co w nowych, na prawdę prawie nie ma się co psuć. A jak się coś jednak popsuje, to naprawi to choćby nasz znajomy Pan Stasiu, za flaszkę. Części do takich pojazdów można znaleźć właśnie na złomie, co zdecydowanie obniża ich cenę.

Jestem przekonany, że Twój stary, wysłużony golf, czy inne volvo albo jakiś peugeot, zasłużył na coś więcej, niż przetopienie. Zastanów się dwa razy, zanim podejmiesz decyzję o pozbyciu się go. Często znajdują się klienci nawet na auta bez akumulatora, przedniego fotela, czy przeglądu i ubezpieczenia. Ważne, żeby coś się jeszcze dało z nich zrobić.

Zatem chcąc się pozbyć starego samochodu, po prostu wystaw go za niewielką cenę i zobacz co się będzie działo.

Ogarniajcie!

About these ads
Otagowane , , ,

14 thoughts on “Proszę, nie oddawaj auta na złom!

  1. Do artykułu dodałbym jeszcze, że w przypadku takiego starszego auto o relatywnie małej wartości nie ma stresu, że ktoś nam poobija drzwi na parkingu wsiadając do swojego auta albo przytrze na parkingu.

    Faktycznie, lepiej różne przedmioty sprzedać za grosze niż wyrzucić całkowicie. Takie auto za kilkaset zł może służyć nowemu właścicielowi po prostu jako zasób części zamiennych, o ile oczywiście te na których nam zależy nadają się jeszcze do użycia.

  2. Dokładnie! Kiedyś gostek wyjeżdżał w lewo na główną ulicę z podporządkowanej jakimś golfem 2, i obie strony go wpuściły, a my byliśmy pierwsi z jego lewej, on nieco źle ocenił odległość i przytarł nas w zderzak (w passacie b2), po czym pojechał, wręcz jakby „zwiał”, bo myślał że może będziemy teraz wyciągać jakieś konsekwencje. A tata tylko ruszył i pojechał dalej. Bo nic się nie stało. :D I to jest zaleta starych aut właśnie, że nie muszą idealnie wyglądać, dzięki czemu właśnie jest mniej stresu.

  3. VNM pisze:

    Siema tu VNM ziom! Idź po swoje i nie daj sie!

  4. mmark3 pisze:

    No dobra przekonałeś mnie, wystawię samochód na tablicy :-) Jak już nikt go nie będzie chciał to wtedy oddam na chińskie żyletki

  5. Krzysiek pisze:

    Ale ironia losu, właśnie na tą stronkę trafiłem szukając informacji ile dostał bym na złomie za swojego szczupaka :P
    Właściwie zgadzam się, że to samochód nie zniszczalny, ale jednak 81 rocznik zrobił swoje i drzwi praktycznie nie ma :-(

    • Krzysiek pisze:

      No i nie znalazł się nikt chętny za 500 zł oddałem do kasacji :-( smutne, ale oc się skończyło i wykończyło szczupaczka :-( gdyby można było wyrejestrować jak kiedyś ech…

  6. skup aut pisze:

    Mój tata ostatnio sprzedał BMW bez tapicerki, z nieotwierającymi się szybami i całego pooranego. Ledwo beemeczka zipała, ale mimo to znalazł się ktoś chętny (aż nie mogłem w to uwierzyć!) ;)

  7. mmw pisze:

    I takim sposobem po polskich drogach jeździ pełno złomu, który na najmniejszej nierówności skacze, buja się na prawo i lewo bo ma zużyte zawieszenie; hamuje z 50 do 0 na odcinku 60 m, a w razie najmniejszej stłuczki rozlatuje się pół auta bo poprzedni właściciel złożył go z czterech. Nie wiem po co ludzie kupują złom, zamiast kupić normalne nowe i przede wszystkim bezpieczne auto? Gdzie w tym sens? Jak auto jest stare i zaniedbane (a już na pewno jak jest powypadkowe) to powinno z automatu iść na złom a nie stwarzać niebezpieczeństwa na drogach publicznych.

    • Doskonale! wietny komentarz. Dzikuj za niego. Oczywicie masz racj. Co innego odrestaurowac klasyka, a co innego jedzi zlomem z zalatwionym przegldem przez Pana Stasia xD. Bezpieczestwo przede wszystkim! Dzikuj i pozdrawiam.

  8. Magda pisze:

    Tak, ja też chciałam na złom i wystawiłam na Tablicy, zobaczymy :)

  9. Ja pisze:

    tak tak ! wystawiajcie ledwo jeżdzące szroty na tablicy za 600zl a na drugi dzień skurwy.. którzy je kupią od was wystawia je jako „w dobrym stanie do jazdy” za 1299zl nie dajcie zarobić takim oszustom którzy by własną matkę sprzedali ! nie mam na myśli klasyków.

  10. Michał pisze:

    Poza tym, jeżdżąc ”rzęchami” aż do ostatniego zipnięcia, zanieczyszczamy środowisko naturalne mniej, niż robilibyśmy to masowo kupując nowe, ”ekologiczne” auta. Może i palą mniej, może i wydzielają ”czystsze” spaliny, ale jakoś nikt nie wspomina o wpływie ich produkcji (w tym pozysku materiałów) na ”kochaną Matkę Ziemię”. Polecam np. wygrzebać nieco informacji o wydobyciu niklu wykorzystywanego w akumulatorach ”ekologicznej” Toyoty Prius.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: