Uwaga: Jeżeli szukasz szczegółowych informacji na temat tego auta – zjedź na dół wpisu. Tam znajdziesz linki.
Znalazłem nową miłość, a stało się to przez przypadek. Dzisiaj brat surfował sobie po sieci i nagle powiedział do mnie po prostu: “Opel Monza trzy zero gie es e”. Jak on mi każe sprawdzić jakiś samochód, to albo go znam i się nim już jaram, albo – jeżeli nie znam – okazuje się zajebisty i mam nową zajawkę. Nazwa skojarzyła mi się z Mantą, innym Oplem. Pomyślałem więc, że auto znam. Wyszukałem w googlach. Pierwsze co, to włączyłem filmik na youtube. Samochód zmiażdżył mnie rozcierając po dwudziestu kilometrach asfaltu. Obejrzyjcie, a później czytajcie dalej.
