Tagged with mercedes

No star no ride!

Pewnego szarego dnia był u nas kuzyn z rodziną. Miał wtedy skromnego Mercedesa klasy E z 2004 roku. Rozmawiałem z nim o samochodach, zachowaniu na drodze i tym podobnych. Nagle ni stąd ni zowąd rzucił pytanie które pamiętam do dziś. “Chcesz się przejechać mietkiem?”. Bardzo mnie zaskoczył tym pytaniem, ale możliwa odpowiedź była tylko jedna. “No jasne” – na mej twarzy zagościł szeroki uśmiech. Poszliśmy do auta. Srebrny sedan stał do nas tyłem i błyszczał każdym centymetrem dokładnie umytej karoserii. Otworzyłem drzwi pilotem i rozsiadłem się w obitym beżową skórą fotelu. Poświęciłem chwilę na dopasowanie go do siebie po czym włożyłem kluczyk do stacyjki (wszystko takie nowoczesne, elektroniczne :P). Trochę się pogubiłem, nie wiedziałem czy tam jest może oddzielny przycisk start/stop, czy to działa tak jak zwykły klucz. Działało jak zwykły.

Silnik 2.2 CDI uruchomił się bez trudu, po czym prawie nie było go słychać. Delikatnie podnosząc i przesuwając dźwignię zmiany biegów wbiłem wsteczny, zawróciłem i wyjechałem na ulicę. Zaczęło się. Czytaj dalej

Otagowane , , ,

Zostawcie mój samochód!

Witam ponownie po długiej przerwie. Tekst, który zamieszczam poniżej – i oczywiście którego jestem autorem – premierę miał w 110 numerze Action Maga, czyli prawie rok temu (dokładnie 2 grudnia 2008 roku). Pozdrawiam i miłego czytania :)

Piotr Wiśniewski.

Samochód wielu ludziom kojarzy się z wolnością. I tak jest w rzeczywistości: mając auto stajemy się niezależni chociażby od rozkładu autobusu czy pociągu. Jednak wolność dla wielu oznacza “sam wybieram prędkość”. A to może się zmienić.

Czytaj dalej

Otagowane , , , , ,

Dlaczego beczka jest lepsza od okulara?

Dobre pytanie. Bo CZY jest lepsza, nie mam wątpliwości. Jednak jaką ma przewagę Mercedes W123 nad W211?

Otóż – “lepszość” samochodu określa głównie jego trwałość, solidność i bezawaryjność, dopiero potem wygląd, osiągi i spalanie. I tutaj właśnie mamy odpowiedź. Mercedes W123, potocznie zwany “beczką”, od modelu W211 różni się trwałością. Toporna konstrukcja, proste rozwiązania (najlepsze), mało elektroniki. To cechuje staruszka. Dzięki tym zaletom przetrwał do dziś, a wiele egzemplarzy przekroczyło magiczną barierę jednego miliona kilometrów przebiegu. Skonfrontujmy go zatem z “okularem”. Czytaj dalej

Otagowane , , , , ,