Tagged with passat

Nie wiem jak to zatytułować, Passat B2

To ma urok, kiedy jadąc starym, zdezelowanym samochodem musisz walczyć na każdym kilometrze o to, by nie wylecieć z trasy. To ma urok, gdy jedziesz sobie powoli dlatego, że każde zwiększenie prędkości o wiele zmniejsza stabilność auta, i gdy wozisz się niską prędkością, czerpiąc mimo wszystko przyjemność z jazdy. To ma urok i jest ciekawym doświadczeniem. I jak się do tego przyzwyczaisz, jest naprawdę miło. Wiesz, że Twoje bezpieczeństwo zależy w dużej mierze od tego jak będziesz jechał. Jeżeli nie skupisz się odpowiednio… hmm… Lepiej może tego nie rozważać. Dlatego nigdzie się nie spiesząc jedziesz oszczędnie 70-80 na godzinę albo jeszcze mniej i nikt Ci nie może powiedzieć, że się wleczesz. Jest to bowiem uzasadnione.

Zdecydowanie rozpoznawalny już w okolicy Passat B2 wraz z legendarnym wśród moich znajomych busem T3.

Jednakże, kiedy w końcu ponaprawiasz co trzeba w swoim cudeńku… Kiedy wymienisz części, które są już tak zniszczone, że właściwie powinny się rozsypać dawno temu (ale działały, bo to w końcu pieprzone VW)… Zaskoczą Cię możliwości Twojego auta. Jego styl a nawet gracja.

Czytaj dalej

Otagowane , , , , , , , , , , ,

Marcin Izdepski – kolejny zarażony miłością do VW

Siemanko. Poniżej znajdziecie pierwszy wpis przygotowany na tego bloga przez mojego dobrego kolegę – Izbę. Polecam najpierw włączyć muzykę z dailymotion, a wtedy zacząć czytać. :)

Piotr Wiśniewski.

Kolejny zarażony miłością do VW

Korzystając z okazji, jaką otrzymałem od autora tego blogu, Pana Piotra (i oczywiście tu podziękowania), chciałbym napisać swój pierwszy można to nazwać artykuł. Może najpierw coś o sobie. Zaczynając, nazywam się Marcin, mam lat 15-naście i od małego brzdąca kocham wszystko co ma koła, kierownicę oraz silnik spalinowy. Niestety z racji mojego wieku nie posiadam prawa jazdy a co za tym idzie moje „wrażenia” z prowadzenia ograniczają się do jazdy po osiedlu i chowania dwóch Volkswagenów do garaży, no i czasami przejażdżki jednym z nich u wujka na wsi. Mimo tak skromnego wręcz nikłego doświadczenia pokochałem tę markę całym sercem i zacząłem się powoli w nią zagłębiać. I wtedy oto z nieba nadszedł wymieniony wyżej Piotr, który poszerzył moje horyzonty na markę VW z lat ’80. Przejażdżka Passatem b2 dała mi tyle emocji co mniej więcej wystrzelenie na księżyc. Można powiedzieć, że coś co dla kogoś wydawałoby się normalne dla mnie było cudowne. Ten piękny zapach wnętrza oraz jeszcze piękniejszy dźwięk silnika 1.6 D. Gdy wydawałoby się mi, że nic z tej marki mnie już nie zaskoczy, ku mojemu zdziwieniu ujrzałem dość typowy na naszych drogach samochód, jakim jest busik T3. Niby nic niezwykłego, lecz do czasu aż zostałem „porwany” na przysłowiową rundkę. Oczywiście nie obeszło się bez skromnych ale cieszących oko driftów, które busik znosił dzielnie. Również jak w przypadku b2 wrażenia były ogromne. Dlatego też bardzo zasmuciła mnie wieść o końcu ogóraska i mam wielką nadzieję, że kiedyś jeszcze zobaczę Piotra w tym jakże pięknym „pudełku na kółkach” gdyż zawsze będzie mi się z tym kojarzył. Na chwilę obecną moim marzeniem jest podróż na drugi koniec naszego pięknego, dziurawego kraju słuchając Def Leppard – Photograph i wczuwać się w klimat „route 66” jakimś pięknym pojazdem również z gamy VW (i mam tu na myśli jakieś „piotrowe” wozidełko z nim samym za kółkiem). Być może jeszcze kiedyś tu zagoszczę, wszystko zależy od redaktora naczelnego :D.

Marcin Izdepski.

Marcin i jego cudny Passat B5 FL.

Korzystając z okazji, jaką otrzymałem od autora tego blogu, Pana Piotra (i oczywiścietu podziękowania), chciałbym napisać swój pierwszy można to nazwać artykuł. Możenajpierw coś o sobie. Zaczynając, nazywam się Marcin, mam lat 15-naście i od małegobrzdąca kocham wszystko co ma koła, kierownicę oraz silnik spalinowy. Niestety z

racji mojego wieku nie posiadam prawa jazdy a co za tym idzie moje „wrażenia” z

prowadzenia ograniczają się do jazdy po osiedlu i chowania dwóch Volkswagenów do

garaży, no i czasami przejażdżki jednym z nich u wujka na wsi. Mimo tak skromnego

wręcz nikłego doświadczenia pokochałem tę markę całym sercem i zacząłem się powoli w

nią zagłębiać. I wtedy oto z nieba nadszedł wymieniony wyżej Piotr, który poszerzył

moje horyzonty na markę VW z lat ’80. Przejażdżka Passatem b2 dała mi tyle emocji co

mniej więcej wystrzelenie na księżyc. Można powiedzieć, że coś co dla kogoś

wydawałoby się normalne dla mnie było cudowne. Ten piękny zapach wnętrza oraz jeszcze

piękniejszy dźwięk silnika 1.6 D. Gdy wydawałoby się mi, że nic z tej marki mnie już

nie zaskoczy, ku mojemu zdziwieniu ujrzałem dość typowy na naszych drogach samochód,

jakim jest busik T3. Niby nic niezwykłego, lecz do czasu aż zostałem „porwany” na

przysłowiową rundkę. Oczywiście nie obeszło się bez skromnych ale cieszących oko

driftów, które busik znosił dzielnie. Również jak w przypadku b2 wrażenia były

ogromne. Dlatego też bardzo zasmuciła mnie wieść o końcu ogóraska i mam wielką

nadzieję, że kiedyś jeszcze zobaczę Piotra w tym jakże pięknym „pudełku na kółkach”

gdyż zawsze będzie mi się z tym kojarzył. Na chwilę obecną moim marzeniem jest podróż

na drugi koniec naszego pięknego, dziurawego kraju słuchając Def Leppard – Photograph

i wczuwać się w klimat „route 66” jakimś pięknym pojazdem również z gamy VW (i mam tu

na myśli jakieś „piotrowe” wozidełko z nim samym za kółkiem). Być może jeszcze kiedyś

tu zagoszczę, wszystko zależy od redaktora naczelnego :D.

Otagowane , , , , ,

Piękne klasyczne samochody vol.1

Nie, nie będzie to o Impali ani Mustangu, choć niewątpliwie są klasykami. Będzie o autach produkowanych dosłownie chwilę przed epoką plastiku i elektroniki. O autach, które jeszcze niedawno służyły ludziom na co dzień. Teraz odchodzą w zapomnienie, jeździ ich już coraz mniej a zużyte egzemplarze trafiają na samochodowe grobowce.

Passat B1. Elbląg. Dawno temu latem, zdjęcie zrobione przeze mnie telefonem SE W300i.

Czytaj dalej

Otagowane , , , , , , , , , , , ,

Passat B2 i o wyborze samochodu słów kilka

Ostatnio częściej jeździłem Fordem Galaxy szwagra niż naszym rodzinnym Passatem. Byłem zadowolony, bo zdecydowanie czułem się w nim bardziej bezpiecznie. Odpowiednie zimowe opony, duża masa (duża stabilność), dość długa strefa zgniotu :) oraz – co najważniejsze – ABS. System, dzięki któremu zatrzymasz się zdecydowanie szybciej (o ile nie opanowałeś do perfekcji hamowania pulsacyjnego na granicy poślizgu), i zachowasz sterowność podczas awaryjnego hamowania. Najprostszy system zapobiegający poślizgowi. Ale nie o nim tu będzie. Narzekałem trochę na Passata, z tyłu jest ogrom miejsca, dopóki nie wsiądą tam trzy spore osoby. Wtedy jest ciasno, ale do przeżycia. Mimo wszystko jednak Ford zapewnia z tyłu więcej miejsca (co nie dziwi, jest wszak minivanem, a nie kombi). Jeden z pierwszych wpisów (Ponad tysiąc sto na jednym baku) także traktował o Passacie. Ciekaw jestem kto z czytelników go pamięta :).

kombi, 1.6 TDStare foto, jeszcze miał inną maskę i silnik. Chyba wtedy był w najlepszej formie.

Czytaj dalej

Otagowane , , , , , , , , ,

Wywiad z Bumblebee! „Zmiany nadchodzą”

Udało mi się dotrzeć do sławnego autobota Bumblebee, a raczej auta grającego tę postać. Oto zapis rozmowy z nim.

[Piotr Wiśniewski]: Witam, dziękuję, że zgodziłeś się na spotkanie. Jak dojazd?

[Camaro Bumblebee]: Witaj. Dziękuję, nie było korków.

[PW]: Pierwsze pytanie. Co Cię skłoniło do występu w filmie Transformers? Brakowało nam Cię w drugiej części, gdzie zaangażowali już tylko Twojego praprawnuka.

[CB]: Hmm.. To było tak, że Michael Bay po prostu przyszedł, powiedział, że chce mnie i pokazał zdjęcie dystrybutora paliwa mówiąc, że będzie do mojej dyspozycji po ukończeniu produkcji. Nie mogłem odmówić… (śmiech) A że później już mnie nie chcieli – było trochę smutno, bo chociaż miałem już wolne i nieograniczony dostęp do paliwa, to zżyłem się przecież z grupą ludzi pracujących przy produkcji, zwłaszcza z Samem [Shia LaBeouf, przyp. red. :D].

[PW]: Czy sceny akcji były bardzo męczące? Jesteś maszyną, na Ciebie to działa inaczej niż na nas, ludzi. Czytaj dalej

Otagowane , , , , , , , ,

Kilka fotek passata

Witam ;]

Dziś jedynie kilka fotek passata, którego omawiałem niedługi czas temu. Sorka za jakość, robiłem je telefonem (w200i). Dla przypomnienia – jest to poliftowa wersja GT, dlatego ma te cudne listwy na błotnikach, i fotele a’la kubełki, których jednak tu nie widać.

Otagowane , , , , , , ,

Dwie nowości w “garażu” + następna dawka dobrej muzyki

W końcu musiałem się zebrać, żeby tu napisać coś nowego. Bo są dwie nowości, a raczej dwa nowe zakupy – pierwszy to Passat B2, wersja wyposażeniowa GT, czarne listwy na błotnikach, fotele a’la kubełki. Silnik 1.6 diesel. 54 KM. Te głębsze fotele się tak na prawdę nie przydadzą, ale są wygodne i wolę je niż takie zwykłe. Więc jest dobrze. Z tyłu roleta, wszystko w ładnym fajnym stanie, w środku pachnie genialnie takim starym VW :].

Drugi zakup jest bardzo zaskakujący. Okazyjnie udało się nam kupić dwudrzwiowe auto, które ma silnik za tylną osią, tylny napęd i stacyjkę po lewej stronie. Kolor pomarańczowy, stosunkowo dużo chromowanych elementów, jest ciasne i głośne. Do tego silnik ma cylindry w układzie V. Ktoś już wie, o jakie auto chodzi?

Czytaj dalej

Otagowane , , , , , , , , , , ,

Zdjęcia T3 i Passata :)

Oto zdjęcia samochodów które są obecnie w posiadaniu mojej rodziny. Passat B2 1.6 TD i Transporter T3 1.6 D.

Aby powiększyć wystarczy w nie kliknąć.

Czyż nie są to cudne autka?

Pozdro.

Otagowane , , , , , , ,

Ponad tysiąc sto na jednym baku

-Do pełna proszę.
[...]
-Gotowe. To będzie 240 zł.
-Proszę bardzo.
-Dziękuję, do widzenia, miłego dnia życzę.

Tym sposobem, zatankowany passat był już prawie przygotowany na trasę. I to niemałą – miał do pokonania pięćset kilometrów w jedną, a następnie w drugą stronę. Pozostało tylko sprawdzić olej, opony i w drogę.

Czytaj dalej

Otagowane , , , , ,