Jedną z moich licealnych miłości było Scirocco mk2. Zobaczyłem je w Sztumie idąc ze szkoły. Po prostu jechało sobie ulicą. Ciemnozielone Scirocco GT II. Zakochałem się wtedy w tych kształtach. Wszystko tworzyło tak pięknie dobraną kompozycję… Kanciaste coupe, niewielki body kit, błyszczący lakier, gumowy spojler na tylnej klapie… Nadal gdy go widzę dziwnie ciaśnieją mi spodnie.
I wtedy w liceum, po jakimś czasie jarania się tym autem, zacząłem się zastanawiać dlaczego nie ma następcy. Czy i kiedy się pojawi? Jak będzie wyglądał? Gdzieś dosłownie z tydzień po tym ujrzałem na stoisku gazetę, chyba Auto-Świat. Na okładce widniał koncepcyjny IROC! Ucieszyłem się, bla bla bla…
5 lat później.
Kilka tygodni temu zapisałem się przez stronę VW na jazdę próbną Scirocco. Czytaj dalej
