Tagged with vw

Salonowe rozdziewiczenie. Nowe Scirocco (2008)

Jedną z moich licealnych miłości było Scirocco mk2. Zobaczyłem je w Sztumie idąc ze szkoły. Po prostu jechało sobie ulicą. Ciemnozielone Scirocco GT II. Zakochałem się wtedy w tych kształtach. Wszystko tworzyło tak pięknie dobraną kompozycję… Kanciaste coupe, niewielki body kit, błyszczący lakier, gumowy spojler na tylnej klapie… Nadal gdy go widzę dziwnie ciaśnieją mi spodnie.

I wtedy w liceum, po jakimś czasie jarania się tym autem, zacząłem się zastanawiać dlaczego nie ma następcy. Czy i kiedy się pojawi? Jak będzie wyglądał? Gdzieś dosłownie z tydzień po tym ujrzałem na stoisku gazetę, chyba Auto-Świat. Na okładce widniał koncepcyjny IROC! Ucieszyłem się, bla bla bla…

5 lat później.

Kilka tygodni temu zapisałem się przez stronę VW na jazdę próbną Scirocco. Czytaj dalej

Otagowane , , , , , ,

Pierwszy samochód – oto najlepsza opcja dla niemal każdego

Zrobiłeś prawko, uzbierałeś/masz_od_rodziców kilka tysięcy* parę złotych na samochód. Co dalej? Ano chętnie Ci pomogę w wyborze Twojego pierwszego auta!

Możesz czuć pewien dyskomfort będąc tak ograniczonym przez kwotę, jednak nie masz się czego bać. Nadal możesz wybierać spośród wielu aut. Masz do wyboru ogrom typów nadwozi, wiele silników i różne rodzaje napędu.

Pierwszy samochód - golf 2
Golf II

Czytaj dalej

Otagowane , , , , ,

VW Multivan T3

Dobry kolega taty ma Multivana T3 Bluestar Hannover Edition, czyli najbardziej podobającego się większości ludziom busa. Prostokątne lampy, zderzaki w kolorze nadwozia, wszystko “nowoczesne”. Jak na lata osiemdziesiąte oczywiście. W środku rozkładany stoliczek, siedzenia z podparciami na ręce, poza tym automatyczna skrzynia biegów i silnik typu boxer, chłodzony cieczą, o pojemności 2.1 litra. 95 koni mechanicznych, z tego, co wiem. Do tego instalacja gazowa. Ot, taki ideał.

Tak się fortunnie złożyło, że pożyczyliśmy go do przewiezienia czegoś większego i oczywiście ja prowadziłem :D. 200 przejechanych kilometrów można określić nie tylko mianem jazdy próbnej, ale wręcz swego rodzaju testem tego auta. Poprzednie doświadczenia z busem dały mi pewien obraz, który mam do dziś, jednak błękitny kanciak z mazur w jakiś sposób go zmienił. Na pewno dlatego, że miałem ogromne wymagania dotyczące tego auta. Byłem przekonany, iż jest on najidealniejszym wozem pod słońcem. No ale zacznijmy od początku. Czytaj dalej

Otagowane , , , , ,

Nie wiem jak to zatytułować, Passat B2

To ma urok, kiedy jadąc starym, zdezelowanym samochodem musisz walczyć na każdym kilometrze o to, by nie wylecieć z trasy. To ma urok, gdy jedziesz sobie powoli dlatego, że każde zwiększenie prędkości o wiele zmniejsza stabilność auta, i gdy wozisz się niską prędkością, czerpiąc mimo wszystko przyjemność z jazdy. To ma urok i jest ciekawym doświadczeniem. I jak się do tego przyzwyczaisz, jest naprawdę miło. Wiesz, że Twoje bezpieczeństwo zależy w dużej mierze od tego jak będziesz jechał. Jeżeli nie skupisz się odpowiednio… hmm… Lepiej może tego nie rozważać. Dlatego nigdzie się nie spiesząc jedziesz oszczędnie 70-80 na godzinę albo jeszcze mniej i nikt Ci nie może powiedzieć, że się wleczesz. Jest to bowiem uzasadnione.

Zdecydowanie rozpoznawalny już w okolicy Passat B2 wraz z legendarnym wśród moich znajomych busem T3.

Jednakże, kiedy w końcu ponaprawiasz co trzeba w swoim cudeńku… Kiedy wymienisz części, które są już tak zniszczone, że właściwie powinny się rozsypać dawno temu (ale działały, bo to w końcu pieprzone VW)… Zaskoczą Cię możliwości Twojego auta. Jego styl a nawet gracja.

Czytaj dalej

Otagowane , , , , , , , , , , ,

Piękne klasyczne samochody vol.1

Nie, nie będzie to o Impali ani Mustangu, choć niewątpliwie są klasykami. Będzie o autach produkowanych dosłownie chwilę przed epoką plastiku i elektroniki. O autach, które jeszcze niedawno służyły ludziom na co dzień. Teraz odchodzą w zapomnienie, jeździ ich już coraz mniej a zużyte egzemplarze trafiają na samochodowe grobowce.

Passat B1. Elbląg. Dawno temu latem, zdjęcie zrobione przeze mnie telefonem SE W300i.

Czytaj dalej

Otagowane , , , , , , , , , , , ,

Passat B2 i o wyborze samochodu słów kilka

Ostatnio częściej jeździłem Fordem Galaxy szwagra niż naszym rodzinnym Passatem. Byłem zadowolony, bo zdecydowanie czułem się w nim bardziej bezpiecznie. Odpowiednie zimowe opony, duża masa (duża stabilność), dość długa strefa zgniotu :) oraz – co najważniejsze – ABS. System, dzięki któremu zatrzymasz się zdecydowanie szybciej (o ile nie opanowałeś do perfekcji hamowania pulsacyjnego na granicy poślizgu), i zachowasz sterowność podczas awaryjnego hamowania. Najprostszy system zapobiegający poślizgowi. Ale nie o nim tu będzie. Narzekałem trochę na Passata, z tyłu jest ogrom miejsca, dopóki nie wsiądą tam trzy spore osoby. Wtedy jest ciasno, ale do przeżycia. Mimo wszystko jednak Ford zapewnia z tyłu więcej miejsca (co nie dziwi, jest wszak minivanem, a nie kombi). Jeden z pierwszych wpisów (Ponad tysiąc sto na jednym baku) także traktował o Passacie. Ciekaw jestem kto z czytelników go pamięta :).

kombi, 1.6 TDStare foto, jeszcze miał inną maskę i silnik. Chyba wtedy był w najlepszej formie.

Czytaj dalej

Otagowane , , , , , , , , ,

T3 Drift i kilka zdań bonusu

Jako że jestem amatorem jazdy bokiem, a jednocześnie miłośnikiem Busa T3, który ma napęd na tył ^^, wyszukałem w googlach wyrażenie “t3 drift”. Filmik, który widzicie poniżej, jest jednym z efektów tych poszukiwań. Zdecydowanie polecam, gdyż dla wtajemniczonych oglądanie go będzie onanizmem bez użycia rąk (które mogą w tym czasie na przykład przekładać paciorki różańca).

Silnik VR6 Volkswagena o pojemności 2.9 litra rasowo ryczy, jednocześnie pozwalając na świetną zabawę posiadaczowi :]. W przypadku tego auta jednak wymagane są większe umiejętności, niż przy – dajmy na to – E30. Bus waży około półtora tony, do tego ten na filmiku ma dość szerokie opony. Ciężko wprowadzić go w poślizg, jeszcze trudniej go w nim utrzymać tym bardziej, że silnik jest umieszczony z tyłu. Tym większy szacunek dla kierowcy, ponieważ jak już jedzie bokiem, to robi to w sposób zdecydowanie godzien określenia mianem “zacny”. Ponad to, bawi się w miejscach, w których nie ma dużego ruchu, więc nie naraża osób trzecich. I tu pojawia się ważna kwestia. Czytaj dalej

Otagowane , , , ,