Zrobiłem dziś rundkę Zaporożcem. I wiecie co? W końcu umiem nim jeździć! Nauczyłem się. Nie gaśnie mi przy ruszaniu, co uznaję za sukces. :D Znajomy wyregulował mieszankę, dzięki czemu auto ma normalną moc, a nie zduszoną jak wcześniej przez poprzedniego właściciela.
Oto moje małe dzieło zrobione w paincie i photoscape – KLIK. Inspirowane filmem animowanym “Auta” (świetnym zresztą). Jak widać, nawet darmowymi programami można zrobić coś ciekawego. :D Wiadomo, że lepszy efekt byłby w photoshopie, ale nie stać mnie na oryginał, a nie zamierzam kraść. :) Podoba się? Bo mi tak. Ot, taki uśmiechnięty Zaporożec. Mój. TUTAJ oryginał zdjęcia. Czytaj dalej