Takie maiłem życiowe przemyślenia :D

Dawno nie było tu nic nowego. Wielki powrót człowieka oświeconego :D

Bo hajs z wordpressu się musi zgadzać.

Będzie o polityce (straciłem właśnie 77% czytających :D), ale spokojnie – nie w ten sposób, do jakiego przywykliście. Zaczniemy od razu z grubej rury bo nie chce mi się pisać wstępów. Nie jestem przecież na polskim :D.

Siedzę sobie w pracy, przerwa, kilka osób jeszcze siedzi. Radio gra. Wtem – wiadomości. Jakiś koleś jechał bez prawka samochodem, a wcześniej zażywał „narkotyki”. Nie wiem jakie, nie pamiętam czy spowodował wypadek. Powiedzieli, że grozi mu do iluśtam lat więzienia. I jeden z kolegów z brygady rzucił „i takiemu i tak nic nie zrobią”. DOKŁADNIE! Poczekałem na chwilę ciszy i zacząłem mówić swoje „mądrości”, których tylko część im wyłożyłem, ale w rozwiniętej formie podaję tutaj:

No i kurwa nie lepiej byłoby w dyktaturze, w jakimś reżimie? Jak taki palant się by nie potrafił zachować, to zaraz na dołek chama, a potem do kamieniołomu, kilof w rękę i garść ryżu dziennie. Bo po chuj taki żyje? Jaki pożytek ma z niego społeczeństwo? Naćpa się i prowadzi auto? Już pomijam że bez prawka, bo to nieraz nie definiuje umiejętności. Najważniejsze jest tutaj że wsiadł za kółko po substancjach odurzających. I nieważne czy to będzie jakiekolwiek ćpanie czy jakikolwiek alkohol. Wsiadasz odurzony za kierownicę? Nie ma litości, nie ma czekania aż coś się stanie. Najpierw spałować, a potem do kamieniołomu. Taki debil nie zmądrzeje. Nie wierzę w to. Jestem całkowicie przeciwny pijanym kierowcom i nie ma tu żadnej wymówki. Nic się nikomu nie stało? To fajnie, ale nie zamierzamy czekać aż się stanie, żeby Cię chamie ukarać. <– Takie powinno być stanowisko państwa i służb porządkowych!

Oczywiście, nie mówię o kimś, komu wykaże 0,19 promila bo wczoraj się ostro napił a jest już dziś popołudnie i czuje się ten koleś dobrze. Ale jak ktoś TYPOWO SIĘ NAJEBIE I JEŹDZI AUTEM to nie ma litości. To samo w przypadku ćpania. Ba! Przecież człowiek nieraz jest tak zmęczony PO PRACY nawet, że też nie powinien prowadzić. Ale tego już w przepisach nie ma, bo nie ma jak sprawdzić… Ale to odrębny problem, na inną okazję.

Teraz o wolności.

Świat mnie skrzywdził. Skrzywdził mnie, jak i setki tysięcy młodych Polaków. Za młodu wpajano mi że mogę być kim zechcę, że mogę mieć wszystko czego zapragnę, itp. A może i sam sobie wmówiłem, oglądając filmy typu „sekret”. Teraz jestem rozczarowany, bo do niczego nie przyłożyłem się z wystarczającą determinacją i nie mam nic. Obiecali złote góry, a żyjemy dalej w Polsce. W państwie, w którym samotna matka zarabiająca najniższą krajową nie łapie się na zasiłek na dziecko, bo ma za duży dochód na osobę w rodzinie. Narobiłem sobie marzeń, a teraz jestem rozczarowany. Chyba wolałbym od początku wiedzieć że jestem niewolnikiem albo zwykłym szarym chłoporobotnikiem, nie mieć ambicji i marzeń. Wtedy nie miałbym też tylu rozczarowań.

Nauczyli nas marzeń, a teraz każą zwolnić.

Chciałeś być jak faraon, a żyjesz jak niewolnik…

Kolega z pracy powiedział mi o swoim koledze – w wieku 50 lat wyjechał do Norwegii jako elektryk, zaczął tam pracować, teraz tam żyje, zarabia tyle że (uwaga!) – stać go na życie tam (mieszkanie, jedzenie, życie ogólnie no), wysyła rodzinie tutaj pieniądze (utrzymanie rodziny, drugi dom/mieszkanie) i jeszcze ODKŁADA WIĘCEJ NIŻ JA TERAZ ZARABIAM. Czy to nie jest absurdalne? Zarabia tyle, że stać go utrzymać dwa domy/mieszkania, rodzinę tutaj, siebie tam, i jeszcze odkładać więcej niż ja teraz zarabiam w Polsce. Musiałem to powtórzyć. CO TO SĄ ZA ATOMOWE PIENIĄDZE!

Ja rozumiem, że tam są inne ceny. Ale ceny np. paliw nie różnią się tak bardzo po przeliczeniu. Ceny elektroniki też. Tutaj 400 zł, za granicą 100 euro. I jeżeli tutaj człowiek zarobi 2000 zł, a np w Niemczech 2000 euro, to jednak więcej paliwa kupi TAM. Więcej wygód. Bo życie to nie tylko chleb i rachunki za prąd. Niby nie jest takie ważne, że masz 15 letni samochód, ale kurwa, tam młody człowiek pojedzie i po paru latach zbierania kupi sobie NOWY samochód! Z salonu. A jak nie chce zbierać to weźmie na kredyt. I dalej będzie go stać na życie. Bo auto, które tutaj kosztuje 60 tysięcy (złotych), tam kosztuje 15 tys (euro). Tutaj to powiedzmy 30 pensji, a tam niecałe 8.

Dlatego ja rozumiem, że Cię człowieku nie interesuje polityka, chcesz tylko mieć spokój. Ale nie pójście na wybory nic nie da! Idź, i zagłosuj na kogokolwiek spoza bandy rządzącej. Jeśli nawet ten człowiek nie wygra, to przynajmniej będziesz miał spokój wewnętrzny, bo postąpiłeś zgodnie ze swoim sumieniem.

Następny problem.

Jak mnie strzela nie_powiem_co, jak słyszę debatę czy zioło powinno być legalne czy nie. Przecież tu nie chodzi o to, żeby kogoś zmuszać do jarania! Nie chcesz – nie pal. Ale nie każ wsadzać do więzień tych, co sobie od czasu do czasu zapalą!

Wiem jak jest przedstawiany w tv pan Korwin Mikke. Ale w jednym musicie mu przyznać rację. Powiedział on, że Państwo nie powinno mieć w tej sprawie ŻADNEGO STANOWISKA, ani legalizować, ani nie zabraniać. Tak jak nie ma stanowiska wobec jedzenia trawy z własnego trawnika, albo dłubania w nosie. Koniec „luźnego cytatu”. Chuj to państwo obchodzi, że ja sobie zajaram od czasu do czasu. A że przez NARKOTYKI jest wiele ludzkich tragedii – owszem. Ale czy przez alkohol jest mniej tragedii? Bo mi się wydaje że o wiele więcej. A alkohol jest legalny. Po prostu jak ktoś ma rozum, to mu nic nie będzie. A jak nie ma rozumu, to żadne zakazy mu nie pomogą.

I pojawia się zwykle durne pytanie ze strony dziennikarzy, durnych bab w tv i tym podobnych niekompetentnych kontrrozmówców – a dałby Pan swojemu dziecku marihuanę? Oczywiście że nie. Ale to nie znaczy, że osoba dorosła ma mieć zabronione. Bo alkoholu i papierosów też nie dałbym swojemu dziecku, a są legalne. Od 18 lat.

A najlepsze jest pierdolenie, że dilerowi opłaca się dać „działkę” za darmo, bo potem osoba się uzależnia i przychodzi do niego po więcej. Jakoś mi nikt nie chciał niczego dawać za darmo :D. A chętnie bym wziął.

I tyle. Com napisał, napisałem. Czekam na odpowiedzi, komentarze, maile od fanów (jest nawet specjalny adres: samochodylat80@gmail.com). :D Mówcie koniecznie czy nowa formuła (nowa tematyka) bloga się Wam podoba. I tak tego nie uwzględnię, ale przynajmniej będziecie mieli poczucie, że macie na to jakiś wpływ (to tak samo jak z naszymi petycjami do rządu :D).

Piona!

Piotr Wiśniewski.

Reklamy

2 thoughts on “Takie maiłem życiowe przemyślenia :D

  1. Jacek pisze:

    Dopadł Cię refleksyjny stan ducha;) Ale chyba każdego to czasem dopada.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: